Czy mogę nie spłacać kredytu, jeżeli mam problemy płynnościowe ze względu na epidemię?

Czy mogę nie spłacać kredytu, jeżeli mam problemy płynnościowe ze względu na epidemię?

Tak, jeżeli jesteś konsumentem, który po dniu 13 marca 2020 r. utracił pracę lub inne główne źródło dochodu i zawarłeś umowę kredytową z bankiem przed tym dniem, a zakończenie okresu kredytowania w tym kredycie przypada po 13 września 2020 r. Wtedy bank po otrzymaniu wniosku takiego konsumenta automatycznie zawiesza spłatę kredytu na wnioskowany okres, nie dłuższy niż trzy miesiące. W tym czasie kredytobiorca jest obciążony jedynie ewentualnymi opłatami z tytułu ubezpieczeń powiązanych z kredytami, ale nie płaci żadnych odsetek czy innych opłat dotyczących samego kredytu. Jeżeli dany konsument ma kilka kredytów w danym banku, może wybrać który kredyt i na jaki okres (zawsze jednak nie dłużej niż trzy miesiące) zawiesza.

W innych przypadkach, nie. Umowy kredytowe nie przewidują automatycznego zawieszenia płatności, nawet w tak szczególnej sytuacji jak epidemia.

Dlatego inni kredytobiorca mający problemy z płynnością powinien przeanalizować swoją umowę kredytową i rozpocząć rozmowy z bankiem, aby uzgodnić np. zmiany terminów spłaty.

Przepisy antykryzysowe nie przewidują zawieszenia płatności na czas epidemii w innych przypadkach niż u konsumenta, który utracił główne źródło dochodu, jednak banki – zgodnie z zapowiedziami Związku Banków Polskich – wprowadziły uproszczone procedury wnioskowania o tzw. wakacje kredytowe, z których klienci masowo korzystają. Warunki takich zawierzeń są bardzo różne, gdyż zależą od oferty banku.

Jednocześnie zgodnie z ustawami należącymi do tzw. tarczy antykryzysowej banki mogą zmieniać warunki kredytu (np. przedłużyć dostępność finansowania lub przesunąć terminy spłat) w uzgodnieniu z kredytobiorcą będącym przedsiębiorcą, opierając się na swojej ocenie sytuacji kredytobiorcy dokonywanej w ostatnim kwartale 2019 r. lub pierwszym kwartale 2020 r., a nie na ocenie sytuacji aktualnej, zaburzonej już przez epidemię.

W skrajnej sytuacji, gdy bank i kredytobiorca nie mogą się porozumieć, można również rozważyć wystąpienie do sądu o zmianę umowy kredytowej, np. poprzez odroczenie lub zmniejszenie płatności. Takie rozwiązanie wymaga jednak spełnienia wielu warunków, jest niepewne (zależy od orzeczenia sądu) i będzie miało skutek dopiero po wydaniu przez sąd orzeczenia.

Szczegółowo omawiamy to zagadnienie tutaj, przy czym ten artykuł koncentruje się na przedsiębiorcach i nie uwzględnia ustawowej możliwości zawieszenia spłat przysługującej niektórym konsumentom na podstawie Tarczy 4.0.

Autorka: Patrycja Polasz

Artykuł pochodzi z portalu kancelarii Wardyński i Wspólnicy AgainstCovid.law o prawnych aspektach pandemii.

Podziel się